XVI Przystanek Jezus zakończony

przez Franciszkanka

Przystanek Jezus

​W dniach 26 lipca - 2 sierpnia odbył się XVI Przystanek Jezus - ogólnopolska inicjatywa ewangelizacyjna skierowana do ludzi młodych uczestniczących w Przystanku Woodstock.  

W ewangelizacji na XVI Przystanku Jezus wzięło udział 791 osób, wśród nich byli bp Edward Dajczak i bp Grzegorz Ryś, ponadto 89 księży, ponad 100 kleryków i prawie 50 sióstr zakonnych (wśród nich cztery siostry franciszkanki) oraz świeccy ewangelizatorzy. Ich zadaniem było niesienie Dobrej Nowiny uczestnikom sąsiedniego Przystanku Woodstock. W Kostrzynie nad Odrą nie zabrakło także ewangelizatorów z zagranicy. W tym roku byli to goście z USA, Anglii, Francji, Niemiec i Malezji. Pojawiła się także liczna grupa wolontariuszy, która zachęcała młodzież do udziału w Światowych Dniach Młodzieży 2016. Wśród poruszanych tematów, jeden dotyczył kwestii Kościoła prześladowanego.

Galeria zdjęć z Przystanku

Świadectwo S. Maksymiliany - jednej z ewangelizatorek

JEZUS ŻYJE!!! Dziękuję Dobremu Bogu, że mogłam uczestniczyć w Ewangelizacji podczas trwania Festiwalu Woodstock i doświadczyć, czym jest Przystanek J E Z U S. Bóg pozwolił mi przeżyć to, o czym mówił św. Jan Paweł II w słowach: nadchodzi czas NOWEJ WIOSNY.

W tych dniach wszyscy mieszkaliśmy pod namiotami przy kościele p.w. Matki Kościoła, tam była Baza, tam też codziennie mieliśmy Eucharystię i nocną adorację Najświętszego Sakramentu. W czasie dnia Adoracja była na Przystanku Jezus pod namiotem. Każdy miał swoją godzinę czuwania zarówno w dzień i w nocy. W trzech pierwszych dniach przeżyliśmy rekolekcje, które głosił ks. Bp Grzegorz Ryś. Hasłem tegorocznego Przystanku było Słowo Boże „ …Nic nas odłączyć nie może od MIŁOŚCI..” Ks. Bp Ryś mówił o nawróceniu, którego wszyscy wciąż potrzebujemy.

Kilka sentencji: trzeba przyjąć, aby dać, u Boga małe jest wielkie, nie goń wciąż za czymś co inni mają, skup się na tym, co masz i idź w głąb! Nie opieraj się łasce Bożej, kto przeszedł do łaski, nie potrzebuje prawa, żyje miłością, doświadczył Boga. Nie zajmuj się wyrywaniem, masz siać. Kościół jest symfoniczny, kto chce jednolitości ten dzieli! To Bóg tworzy różnorodność, a to bierze się z Ducha Świętego. BÓG KOCHA MIESZKAĆ W CZŁOWIEKU!

Po takim przygotowaniu wyszliśmy procesyjnie z krzyżem i chorągwiami wraz ze śpiewem na ustach, by poświęcić krzyż na polu namiotowym. Po koronce do Bożego Miłosierdzia i błogosławieństwie ks. Bpa Rysia wyruszyliśmy na pole Woodstocku, gdzie tysiące, tysiące ludzi przyjeżdżało i wyjeżdżało. Może niestosowne porównanie, ale takiego zgromadzenie nie widziałam od czasów Jana Pawła II. Różnica jest jednak wielka, nie z modlitwą i różańcem, ale każdy z piwem w ręku, zdążał na koncert…  

Mieliśmy jednak świadomość, że sami jesteśmy słabi i grzeszni, pragnęliśmy jednego, by oni, tak jak my spotkali się z JEZUSEM. Tak też często doświadczaliśmy ich zagubienia, łez, poszukiwania, ich cierpień moralnych, uzależnień i prośby, by się pomodlić. Mało kiedy byliśmy odtrąceni, zlekceważeni, wręcz mówili: czemu w tym roku Przystanek Jezus jest dalej, a nie u nas…

Zapraszaliśmy do naszego Namiotu na polu, przychodziło wiele, na wykłady o wierze, by się pomodlić, a nade wszystko wyspowiadać, jak niektórzy mówili: „ przyjeżdżam tu po to , by się na Przystanku co roku wyspowiadać…”

Ostatnie dni był z nami ks.bp Edward Dajczak, chodził też jak zwyczaj każe z innymi kapłanami, bo nie wolno w pojedynkę, mówił, że był też zdumiony uczestnikami Przystanku, wszędzie nas widział, nawet w tych tumanach kurzu przy scenach. Bóg działał na dwie strony, doświadczyliśmy także Jego Żywej Obecności, Miłości.  

Pragnęłam napisać tak, by zobrazować czym jest Przystanek Jezus. To rzeczywiste spotkanie Jezusa Miłosiernego, który pozwolił nam wyjść na peryferia  biedy moralnej i często zagubienia sensu życia naszych bliźnich. Nam też Pan dał umocnienie wiary, nadziei i miłości. Pan pokazał, że nieustannie szuka każdego jak bezcennego skarbu, który ukrywa się we wnętrzu człowieka.

Osobiście doświadczyłam mocy Ducha Świętego pośród nas wszystkich po jednej i drugiej stronie, wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, potrzebujemy siebie nawzajem, a pośrodku jest Miłosierny Pan Jezus na swoim Przystanku… taka jest … MIŁOSIERNA MIŁOŚĆ. Budźmy świat i siebie - tak jak woła Ojciec Święty Franciszek.

Wdzięczna jestem Bogu, że mogłam tam być, ufam, że na drugi rok pojedzie nas więcej. W tym roku były: s.Noemi, s.Jana, s.Marcina i s.Maksymiliana.  JEZUS ŻYJE !

S. Maksymiliana

 Więcej informacji na www.przystanekjezus.pl

Wróć