S. Zyta Kuklińska przeszła do Domu Ojca

przez Franciszkanka

Dnia 27 stycznia 2017 r. w wieku 85 lat odeszła do Pana śp. S. Zyta Kuklińska. Do zgromadzenia Sióstr Franciszkanek wstąpiła w 1951 r. Żyła ślubami zakonnymi przez 62 lata.

Msza św. pogrzebowa zgromadziła najbliższą rodzinę, kapłanów i Siostry Franciszkanki z różnych wspólnot. Mszy św. przewodniczył ks. Prałat Marian Szczepiński, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego w diec. pelplińskiej. Homilię wygłosił ks. Prałat Ireneusz Smagliński, dyr. Diecezjalnego Radia "Głos". Kaznodzieja poprzez nawiązanie do czytań mszalnych i charyzmatu Sióstr Franciszkanek dał piękne świadectwo swej współpracy z śp. S. Zytą w Chojnicach. Min. była dla niego wzorem siostry mniejszej. Przez wiele lat jako zakrystianka "torowała drogę Panu Jezusowi", który przychodził do chorych w chojnickim szpitalu w Komunii św. Jej postawa pełna prostoty, franciszkańskiej służby zapisała się w pamięci także wśród niepełnosprawnych i głuchoniemych. Ciało śp. S. Zyty spoczęła na orlickim cmentarzu.

Siostra Zyta urodziła się 02 października 1931 roku w Chojnicach jako córka Jana i Marii. Miała sześcioro rodzeństwa. W wieku 20 lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek w Orliku. Po formacji w postulacie i nowicjacie złożyła pierwszą profesję zakonną w dniu 27 lutego 1955 roku w Orliku. W czasie swego długiego życia zakonnego była członkinią wielu wspólnot: w Orliku, w Zamku Bierzgłowskim, w Czarnem, w Trzcińcu, w Więcborku, w Głodzinie, w Człuchowie i w Chojnicach. We wszystkich tych wspólnotach podejmowała różne posługi w zależności od potrzeby. Pracowała jako kucharka, przy pielęgnacji chorych, podejmowała prace domowe, była zakrystianką. Jej ostatnią wspólnotą, w której przeżyła 20 lat była wspólnota Niepokalanego Serca Maryi w Orliku. Tu, mimo swej choroby starała się budować wspólnotę poprzez modlitwę i ofiarowanie cierpienia w intencjach Zgromadzenia i całego Kościoła. S. Zyta w dniu śmierci adorowała jeszcze z nami w godzinach porannych Pana Jezusa wystawionego w Najświętszym Sakramencie, a już po południu, w Godzinie Miłosierdzia zasnęła i obudziła się w innej rzeczywistości.

 Niech Pan da jej wieczne odpoczywanie!

Wróć