Warszawa: Otwarte drzwi naszych wspólnot

przez Franciszkanka

„Mam nadzieję, że Rok Życia Konsekrowanego, będzie impulsem do nowej radości z waszego powołania, ale także czasem otwartych drzwi do naszych domów zakonnych i klasztorów” (Papież Franciszek).

Te słowa papieża Franciszka mocno zmobilizowały wspólnotę Michała Archanioła w Warszawie, która postanowiła rozpocząć projekt Dni Otwartej Furty pod nazwą: „Poznaj Życie Konsekrowane”. Przeczytajmy relację Liturgicznej Służby Dziewcząt (Bielanek), które w ciągu kilku godzin przekroczyły furtę trzech naszych wspólnot na warszawskiej Ochocie.

Kilka zdjęć z tej niecodziennej wizyty

Pierwsza wspólnota, którą odwiedziłyśmy to wspólnota Michała Archanioła przy ul. Dickensa. To tutaj mieszkają siostry franciszkanki, które pracują na terenie naszej parafii. Wydawać by się mogło, że znamy Siostry, bo widzimy je na co dzień w szkole, w kościele. A jednak…życie za furtą wygląda inaczej, niż każda z nas sobie wyobrażała. Był czas na zadawanie pytań, na które odpowiadała S. Celina Trzebiatowska. Ostatnie zabrzmiało: klauzura…a nie możemy zobaczyć co jest dalej? Możecie, ale dopiero po maturze lub studiach – odpowiedziała z uśmiechem siostra, kto wie, może niejedna z nas przekroczy zakonną furtę w przyszłości. Na koniec wielbiłyśmy Pana Liturgią Godzin w zakonnej kaplicy. Klęczniki były ciut za duże, ale to nic, ważne, że mogłyśmy modlić się tak jak Siostry. Nareszcie można zobaczyć i dotknąć to, co do tej pory było tajemnicą.

Później grupa z S. Maristellą pieszo wyruszyła z parafii Opatrzności Bożej do Wspólnoty Opatrzności Bożej i Wspólnoty Św. Jana Pawła II przy ul. Grójeckiej. Odległość nie jest duża, ale zważywszy na zróżnicowany wiek Bielanek i padający deszcz grupa szła powoli.

Relacjonuje S. Maristella:

Siostry w dwóch sąsiednich wspólnotach oczekiwały nas i w sposób bardzo interesujący dały świadectwo życia radami ewangelicznymi. Radość s.Łucji Szydłowskiej i s.Krystyny Pałubickiej, które szczególnie się nami zajęły, udzieliła się i bielankom. O czym dziewczynki rozmawiały po drodze? Wymieniały zdania na tematy życia konsekrowanego. Wiele zdziwienia wzbudziło mieszkanie tak po prostu między innymi mieszkańcami. Dziwne, że Siostry nie mają czasu, tak dla siebie, no może trochę.  Robią wiele rzeczy wspólnie, a nade wszystko wspólnie się modlą. Pracują na wielu odcinkach, nie tylko w kościele i szkole. Na koniec podsumowały: „nie wiedziałyśmy jak Siostry tam mają, jak żyją, teraz to co innego… Może kiedyś znowu się spotkamy?”

    Kończy się nasze nawiedzenie Sióstr, a mi w uszach brzmią słowa, które nie tak dawno przeczytałam: „Charyzmat zgromadzenia nie jest dany na wieczność, ale na jakiś czas. To od Pana Boga zależy, czy danemu zakonowi zostaną powierzone nowe zadania, czy nie. Bywa więc tak, że ktoś ostatni musi za sobą zamknąć drzwi” (Przewodnicząca Konferencji Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych)

Dobry Panie, powołaj dużo dziewczęcych serc do naszego Zgromadzenia, aby zamknięcie drzwi można byłoby odłożyć na bardzo, bardzo długo…                                                    

            Siostry Wspólnoty Św. Michała Archanioła w Warszawie

Wróć