Niepokalanów: Czas na Szlachetną Paczkę!

przez Franciszkanka

 

Szlachetna Paczka - to akcja, dzięki której możemy dać ludziom wiarę, siłę i nadzieję. Najważniejsze w niej jest jednak spotkanie z drugim człowiekiem. Historia wielu rodzin czy poszczególnych ludzi pokazuje, jak nieprzewidywalne jest życie, odkrywa ich tragedie, ból, cierpienie a nade wszystko samotność i beznadzieję.

 

 

Jakże wymowne są w tym miejscu słowa papieża Benedykta XVI : „Wiele osób żyje na pustyni. Pustynia posiada kilka form. Istnieje pustynia nędzy, pustynia głodu i pragnienia, pustynia porzucenia, samotności i zniszczonej miłości”. Istnieje też pustynia ciemności Boga, wypalenia duszy, gdzie zanika świadomość godności człowieka. Trzeba tam pójść! Ojciec św. Franciszek wzywa nas słowami „Kościół jest wezwany do tego, aby wyszedł na zewnątrz i skierował swe kroki na peryferie. Peryferie wszystkich rodzajów biedy”. Kościół musi tam iść z Chrystusem, bo Bóg chce wejść w ten świat.

Dlatego z błogosławieństwem i wsparciem wspólnoty chciałyśmy odpowiedzieć na wołanie znaków tego czasu. Po odpowiednim przeszkoleniu posługujemy, jako wolontariuszki w akcji Szlachetna Paczka na terenie gminy Teresin, starając się dzięki wsparciu darczyńców i naszej wspólnoty zakonnej, zaradzić indywidualnym potrzebom a często również marzeniom spotkanych ludzi. W naszej zabieganej codzienności zdarza się, iż zapominamy o tym, że czasem trzeba tak niewiele, by pomóc ludziom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, a którzy żyją tuż obok nas. Szlachetna Paczka pomaga nam zmobilizować się do zorganizowania wspaniałej pomocy, do wyjścia , do poznania tych ludzi, do uczestniczenia w ich biedzie, do bycia z nimi. Po każdym spotkaniu z nimi czujemy się zawstydzone ich  skromnością, zażenowaniem i wdzięcznością, że ktoś ich odwiedził, że mogli porozmawiać, podzielić się swoją biedą i samotnością. Te odwiedziny są dla nich ważniejsze niż potrzeby, które wymieniają bardzo nieśmiało, często same zauważamy, co byłoby potrzebne. Wracając do wspólnoty czujemy się obdarowane 1000 krotnie więcej, niż możemy dać. Dziękujemy Bogu za dar spotkania i przygotowania się w ten sposób do Świąt Narodzenia Pana.

Już niedługo staniemy na progu stajenki, którą Jezus swoją obecnością zamienił w świątynię. Mamy świadomość, że przekraczając każdy próg, za którym jest człowiek, któremu możemy pomóc, przemieniamy jego dom, niosąc nadzieję i wiarę.

Stajnia stała się świątynią, bo Betlejem łączy niebo z ziemią i sprowadza Maleńką Miłość między ludzi. Niech będzie Bóg uwielbiony poprzez dar spotkania Chrystusa w drugim potrzebującym człowieku.

s. Tarcyzja i s. Urszula

Wróć