Orlik: Spotkanie juniorystek

przez Franciszkanka

Tegoroczny juniorat letni, czyli spotkanie formacyjne dla sióstr juniorystek – sióstr po pierwszych ślubach – dobiegł końca. Jak co roku na dwa tygodnie zjechałyśmy się do Orlika z różnych wspólnot naszej Prowincji i miejsc posługiwania, żeby umocnić się, zaczerpnąć na nowo franciszkańskiego ducha i po prostu ucieszyć się byciem razem, dzielić się tym, jak w codzienności wybrzmiewa nasze pragnienie życia „…jak prawdziwe dzieci św.Franciszka…”

Czas ten wypełniony był po brzegi konferencjami i chwilami przeznaczonymi na rozważania, skupienie, dzielenie się refleksją, i zwyczajne-niezwyczajne spotkania we wspólnocie Sióstr, w którym był czas i na rozgrywki piłki siatkowej z Siostrami Nowicjuszkami i Postulantkami, i na wspólne ognisko, i na pełne radości zmagania z wiosłami w rękach podczas spływu kajakowego rzeką Wdą. Oczywiście jak co roku nie mogło zabraknąć wspólnego pielgrzymowania w intencji powołań do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Wielu.

W pierwszym tygodniu razem z S.Pacyfiką Leman z naszego Generałatu w Rzymie zatrzymywałyśmy się nad pięknem naszej Reguły, nad naszą franciszkańską tożsamością, poznając ją niejako na nowo, bo już nie tylko w rozważaniach, ale też w licznych doświadczeniach życia złożonymi ślubami w codzienności – tych uskrzydlających i tych pełnych zmagań.

 

W drugim tygodniu przeżywałyśmy wraz z Ks.Michałem Krawczykiem i S.Marciną Wieszołek ze Szkoły Nowej Ewangelizacji rekolekcyjny czas zatrzymania nad tym, co jest tożsamością każdej z nas na wszystkich jej poziomach – tożsamością ludzką, kobiecą, chrześcijańską i zakonną. Był to czas szczególnego spotkania z Panem w Jego Słowie, w uwielbieniu Go, w konferencjach, warsztatach i nade wszystko w sakramentach. Czas ten pomógł nam na nowo odkryć piękno naszego powołania, daru, jakim jest wspólnota Kościoła, nasze Zgromadzenie i każda z Sióstr z osobna.

Kolejne spotkania formacyjne, w które wprowadziła nas nasza Mistrzyni – S.Jana Łącz, pomogły nam spojrzeć na bogactwo tych dni i całej dotychczasowej formacji przez wspólne z Piotrem, Jakubem i Janem wejście na Górę Tabor, by doświadczyć cudu Przemienienia, ale też jak apostołowie nie pozostać z tymi przeżyciami na Górze, ale mieć odwagę zejść z niej i ponieść do wyjątkowe wydarzenie w codzienność. Ostatnie spotkanie przeżyłyśmy z Przełożoną Prowincjalną, s. Mironą Turzyńską, która zatrzymała nasze myśli nad Ewangelią dnia Mt 13, 54-58, a następnie wręczyła dekrety posyłające niektóre z nas na nowe miejsca posługi.

Czas junioratu był dla nas czasem niezwykłym, naznaczonym żywą obecnością Pana, Jego leczącym, umacniającym dotykiem – co wybrzmiewało w świadectwach, jakimi się dzieliłyśmy. Jednym słowem – cuda się działy a my jesteśmy tego świadkami! I chcemy … ponieść to świadectwo tam, gdzie jesteśmy, do naszych wspólnot, do miejsc naszego posługiwania, świadome swoich słabości, ale przepełnione Jego łaską i pobłogosławione Spotkaniem z Nim. Na większą jeszcze Bożą chwałę!

Siostry Juniorystki

Wróć